Dostęp do najlepszych marek do 70% taniej

Zdjęcie autorki bloga Matka Wariatka z aranżacją kącika do nauki dla dziecka
tym, co dobre, dla rodziców i dzieci. To polecenia produktów, miejsc, aktywności, które są zostały przez nas przetestowane i są naprawdę dobre.
Wiola Wołoszyn – matka, żona, neurologopeda, autorka bestsellerowej serii wspierającej rozwój mowy „Jano i Wito”.

Masz wszystko, co potrzeba do osiągnięcia całkowitego spokoju i szczęścia już teraz.

Migawki z bloga: aranżacja pokoju dziecięcego

Rozmowa z Wiolą, autorką bloga Matka Wariatka

Skąd czerpiesz inspiracje do wpisów na bloga?

Z codzienności. To, co pojawia się na blogu, jest odzwierciedleniem tego, co aktualnie dzieje się w moim życiu. Nie szukam inspiracji, nie czytam też innych blogów. Kiedyś to robiłam i zauważyłam, że miały wpływ na moją twórczość. Chciałabym, żeby mój blog w 100% odzwierciedlał mnie, żeby moje treści nie były inspirowane innymi twórcami.

Czy udało Ci się zaobserwować wpływ aranżacji wnętrz na samopoczucie Twoich dzieci?

Oczywiście! Tak samo jak nam, dorosłym, łatwiej jest się skupić w uporządkowanym wnętrzu, tak i dzieci są bardziej skoncentrowane i mniej rozdrażnione we wnętrzach, które nie są zagracone i nie przyprawiają nas o oczopląsy. Pamiętam, jak kilka lat temu pokazywałam na blogu pokoje moich dzieci. Pojawiały się wtedy komentarze, że pokoje dzieci powinny być bardziej kolorowe, z kolorowymi tapetami, dywanami, że dziecko powinno być otaczane wizerunkiem misiów autek, i postaci z bajek. Tymczasem samopoczucie dzieci, tak jak i dorosłych, jest znacznie lepsze w miejscach, które ich nie przytłaczają mnogością barw i wzorów. Oczywiście nie popadajmy w skrajności i nie zamykajmy wszystkich zabawek dzieci w szafach z białymi frontami, ale postarajmy się znaleźć umiar.

Jak według Ciebie wnętrza mogą wspierać rozwój i samodzielność dzieci?

Z mojego doświadczenia wynika, że rozwój i samodzielności dzieci najbardziej wspiera jak najmniejsza liczba zabawek i przestrzeń. Wiem, że o tę przestrzeń bardzo trudno w niewielkich mieszkaniach, ale możemy zadbać o to, żeby nie zasypywać pokoju dziecka milionem zabawek. Warto zastanowić się nad tym, dlaczego dziecko najczęściej najlepiej bawi się w salonie. Bo ma tam najwięcej przestrzeni i nie ma tam zabawek lub ma ich niewiele. Wtedy do zabawy zostają wykorzystane koce, poduchy, krzesła. To genialnie rozwija kreatywność. I nagle okazuje się, że dziecko nie potrzebuje naszej uwagi, bawi się samo, tworzy. W swoim pokoju, w którym ma sporo zabawek, najczęściej chce, żeby ktoś bawił się z nim.

Mogłabyś podzielić się kilkoma wskazówkami, jak urządzić kącik zabaw, który pobudzi kreatywność?

Dziecięcą kreatywność najlepiej pobudzają rzeczy, które nie są zabawkami. Moje dzieci tworzą genialne konstrukcje z koców, materacy, krzeseł, kartonów, a nawet z wirówki do sałaty. Jeżeli miałabym tworzyć kącik, w który miałyby się znaleźć zabawki, to dałabym do niego różnego rodzaju klocki, kilka ludzików (np. LEGO lub Playmobil), z dwa autka, rozwijaną rolkę papieru, kredki/farbki, jakąś masę plastyczną, piłkę, no i oczywiście książki.

Jaki jest Twój sposób na „Mamo, nudzi mi się“?

Zauważyłam, że dzieciom nudzi się zazwyczaj wtedy, gdy są zmęczone, przebodźcowane lub gdy po prostu potrzebują pobyć z rodzicem – potrzebują jego uwagi i bliskości. To nie nuda jest problemem, ale inne czynniki. Wypoczęte i wytulone dziecko nigdy się nie nudzi. Staram się więc wtedy znaleźć przyczynę tej „nudy” i ją wyeliminować.