Ole Jensen

Półmiski w kształcie jezior, rozlanych w krajobrazie nowoczesnych wielofunkcyjnych naczyń. Dzbanek niczym wielki (żółty!) kocur, leniwie rozpostarty na stole. Projekty duńskiego ceramika Ole Jensena są bardzo rozpoznawalne i niemal wszystkie stają się kultowe!

OLE JENSEN

Niezwykle zwykłe

Miał podtrzymać rodzinną tradycję i przejąć stację benzynową w niewielkim miasteczku Ejsing we zachodniej części Danii. Ale zamiast chłonąć zawiłości mechaniki, godzinami oddawał się szkicowaniu i poszukiwaniom istoty kształtu przedmiotów. Tak trafił na lekcje rysunku i ceramiki, potem do Szkoły Sztuki i Rzemiosła, a wreszcie Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych w Kopenhadze. Pracuje dla najlepszych duńskich marek: Royal Copenhagen, Normann Copenhagen, Room Copenhagen. Jego projekty znajdują się na niemal każdej wystawie współczesnego „codziennego designu” duńskiego, skandynawskiego, światowego.
Ole Jensen skupił się na przedmiotach codziennego użytku. Bo w nich tkwią największe wyzwania – zaprojektować przedmiot nie tylko praktyczny, funkcjonalny i estetyczny, ale też efektowny i zabawny. Atrakcyjny sprzęt po prostu lepiej działa. Projektowane przez niego przedmioty nie są tym, czym się wydają. A dokładniej rzecz biorąc – nie są wyłącznie tym. Wszystkie zawierają mentalny bonus. Produkty nie mogą służyć do jednej rzeczy – to zbyt rozrzutne – dlatego misa do serwowania sałatek jest jednocześnie miską do ich przygotowywania, wyprofilowany brzeg służy jako wylewka do płynów oraz wygodny uchwyt, durszlak to jednocześnie miska do podania na stół odsączonych wcześniej produktów. „Moim celem jest odnalezienie niezwykłości w prostym projekcie i vice versa: sprawienie, że zwykły, codzienny przedmiot stanie się niezwykły” – mówi designer.

OLE JENSEN

Potrzeba matką tworzenia

Pomysły na przedmioty codziennego użytku przychodzą mu do głowy w… trakcie codziennych czynności. Kultową gumową miskę do zmywania wymyślił właśnie podczas zmywania, a właściwie chwilę przed nim, w pół ruchu nad twardym stalowym zlewem, do którego miał włożyć delikatną porcelanową zastawę. Dziś miska, wraz z 30 najlepszymi i najbardziej innowacyjnymi produktami zaprojektowanymi między 2000 a 2008 rokiem, m.in. Ipodem Apple’a i krzesłem Philippe Starcka dla Kartella jest częścią stałej wystawy w Muzeum Designu w Finlandii. W nowojorskim MoMA używa się jej jako kubełka do chłodzenia szampana, a wierni wyznawcy projektów Ole Jensena podsyłają kolejne pomysły jej zastosowania: donica na zioła, kapelusz, wanienka na kojącą kąpiel stóp, kuchenny pojemnik na warzywa, wanienka dla niemowląt, misa do robienia popcornu w mikrofalówce.

Kolejny chętnie „wypożyczany” na wystawy przedmiot to szczotka i szufelka – kawałek sztywnego plastiku (w kilku kolorach) i miotełka z bukowego drewna i naturalnego włosia. Pomysł banalnie prosty, co nie znaczy, że nie może wyglądać na małe dzieło sztuki minimalizmu, narodził się z irytacji nieporządkiem w pracowni projektanta. Z braku odpowiedniego sprzętu złapał dwa kawałki gazety, jeden zwinął w rulon i stwierdził, że taki prymitywny zestaw świetnie spełnia swoje zadanie. Podwójna funkcja kompletu? Jest świetny do sprzątania okruszków ze stołu. A powieszony na ścianie wygląda niczym nowoczesna artystyczna instalacja.

OLE JENSEN

Żółty i reszta

Trzeba być odważnym, albo bezkompromisowym, by w dobie powszechnych zmywarek sprzedawać ludziom miskę do zmywania. W dodatku z gumy. Dużego hartu, albo odrobiny szaleństwa, wymaga też zaprojektowanie dla jednej z najbardziej tradycyjnych duńskich fabryk porcelany zestawu naczyń w ekscentrycznym kanarkowym kolorze. Projektant potrafi to świetnie uzasadnić: Nowe obiekty muszą się wyróżniać, a nic nie uczyni ich bardziej widocznymi niż jaskrawy kolor. W dodatku żółty to kolor szczęścia. Pastelowe, białe i szare naczynia komponują się z nim doskonale.

OLE JENSEN

Wyczucie tworzywa

Mantra modernizmu – „mniej znaczy więcej” – musiała się narodzić w Skandynawii. Oszczędność, prostota, funkcjonalność równa się piękno. W dodatku, koncentrując się na „mniej” można dotrzeć do większej liczby odbiorców. Może właśnie dlatego Ole Jensen postanowił swoje najbardziej znane ceramiczne wzory zaprojektowane dla Royal Copenhagen przedefiniować na zupełnie inne tworzywo – melaminę. W Room Copenhagen powstały uwspółcześnione wersje kultowego żółtego durszlaka, wyciskarki do cytrusów czy charakterystycznych dzbanków i misek. Bardziej nowoczesne, trwałe i przyjazne dla portfela.
Na czym polega piękno w projektach Ole Jensena? Prawdziwie piękne są przedmioty, które sprawiają, że nasze codzienne obowiązki stają się bardziej niezwykłe, zamieniają w przyjemność i zabawę. Nie trzeba być dzieckiem, by chcieć bawić się nimi jak kolorowymi foremkami.

OLE JENSEN

Tekst: Westwing
Zdjęcia: serwis prasowy

Czy korzystasz już z aplikacji Westwing?

Pobierz
Pobierz