Sztuka najwyższa

Najsłynniejsze budynki operowe świata

Zapraszamy w podróż po najsłynniejszych z nich – do Mediolanu, Paryża i Sydney. Każdy z budynków powstał w innym wieku, każdy jest wyjątkowy i każdy może opowiedzieć nam niejedną historię. Kurtyna w górę!

Mediolan: Teatro alla Scala

EN_rexfeatures_2521412a
Electa/UIG/REX Feature/East News.

„Wychodzę właśnie z „La Scali” […]. Dla mnie jest to pierwszy teatr na świecie, gdyż to w nim słuchanie muzyki sprawia największą przyjemność […]. Jeśli chodzi o architekturę, to nie można sobie wyobrazić czegoś większego, bardziej doniosłego i nowego” – pisał w 1816 r. Stendhal, francuski pisarz romantyczny. La Scala od zawsze budzi wielkie emocje. W końcu to jedna z najsłynniejszych scen operowych na świecie! Niepozorny budynek skrywa bogate wnętrze, które od stuleci jest oprawą największych arii operowych. Jego początki sięgają 2. poł. XVIII w., a za projekt odpowiedzialny był rodzimy architekt – Giuseppe Piermarini. Nazwa teatru pochodzi od kościoła Santa Maria alla Scala, na miejscu którego został on wybudowany.

EN_rexfeatures_2521377a
 Zdjęcie 2: Electa/UIG/REX Feature/East News.

Budynek od zawsze był ważny dla Włochów i to on dyktował warunki – wiele oper powstało specjalnie dla tej właśnie sceny, m.in. „Turek we Włoszech” Rossiniego, „Madame Butterfly” Pucciniego czy „Otello” Verdiego. Wpisał się on nawet na stałe w kalendarz Mediolańczyków – 7 grudnia wystawiany jest spektakl otwierający sezon, po którym odbywa się uroczysta gala, na której nie może zabraknąć wielkich osobistości świata polityki i kultury.

EN_rexfeatures_2521380a
Electa/UIG/REX Feature/East News.

Główna sala widowiskowa to 6 pięter balkonów oraz tradycyjna widownia. Niegdyś w balkonowych lożach zasiadali krytycy, dziennikarze i arystokraci, którzy część balkonów posiadali na własność w zamian za wsparcie finansowe. W dobrym guście było zapraszanie na spektakl do swojej prywatnej loży, gdzie często – zamiast skupiać się na widowisku – prowadzono rozmowy, jedzono i grano w gry. Dzisiaj opera oraz jej balkony są dostępne dla wszystkich, a bilety sprzedają się w oszałamiającym tempie.

Paryż: Opéra Garnier

EN_HEMIS_1836567
CHICUREL Arnaud /Hemis/East News.

Imponujący rozmachem gmach opery powstał w ramach zakrojonej na szeroką skalę tzw. wielkiej przebudowy Paryża w latach 70. XIX w. Budynek zbudowany według projektu Charlesa Garniera szybko został uznany za jeden z najładniejszych na świecie i stał się wzorem dla kolejnych tego typu obiektów. To w paryskiej operze Gaston Leroux umieścił akcję swojej słynnej powieści „Upiór w operze”. Zainspirowały go do tego liczne legendy, które przez lata narosły wokół budynku oraz tajemniczy upadek 6-tonowego żyrandola w 1896 r.

EN_000_Par7876633
ALAIN JOCARD/AFP/East News.

Architektura budynku wpisuje się w ówczesną modę na eklektyzm, czyli swobodne łączenie różnych stylów. W fasadzie odnaleźć można starożytne, jońskie kolumny, renesansową symetrię i barokowe dekoracje. Całość wieńczą złocone figury mitologicznych bohaterów i majestatyczna kopuła ozdobiona antycznymi maskami. Jednak przepych elewacji to dopiero zapowiedź bogactwa, jakie czeka w środku.

EN_000_Par7876632
ALAIN JOCARD/AFP/East News.

Sale i korytarze uginają się pod ciężarem złota, sztukaterii i marmurów. Zdobią je liczne figury kompozytorów i postaci z mitologii greckiej. Najbardziej imponująca jest ogromna klatka schodowa – zajmuje więcej miejsca niż scena razem z widownią. Wykładane marmurem stopnie dekorują kandelabry w formie mitycznych bóstw. Główna sala utrzymana jest w barwach złota i tradycyjnej, głębokiej czerwieni.

EN_043_MC_LC_PARIS_MC006
 Manuel Cohen/AFP/East News.

Sklepienie widowni zdobią freski Marca Chagalla, które powstały po słynnym upadku żyrandola. Przedstawiają one znane paryskie budowle przeplatane scenami z oper. Ich prosta linia tworzy ciekawy kontrast w pełnej przepychu sali.

Sydney: Opera House

EN_YP8-2040921
 Age//East News.

To jeden z najbardziej rozpoznawalnych budynków na świecie – ikona architektury i symbol australijskiego miasta. Charakterystyczna bryła ze stali, betonu i szkła powstawała w latach 1957-1973. Poprzedził ją międzynarodowy konkurs, w którym wzięło udział ponad 200 architektów z 32 państw. Wygrał Jørn Utzon – młody, duński architekt, który doświadczenie zdobywał u wielkich mistrzów modernistycznej architektury, m.in. Alvara Aalto i Franka Lloyda Wrighta. Na uroczystości otwarcia pojawiła się sama królowa brytyjska Elżbieta II, a w 2003 r. budynek został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

EN_X2S-994767
Age//East News.

Budynek opery zyskał postmodernistyczny kształt o charakterystycznej, ekspresyjnej formie i dynamicznych linach. Poszczególne sale zadaszono potężnymi, ostro zakończonymi łupinami, które sprawiają wrażenie zachodzących na siebie. Pokryte zostały specjalnymi płytami białej ceramiki, co nadało powierzchni ciekawą strukturę. W pogodny dzień odbijają one promienie słońca, przez co budynek nazywany jest „białym łabędziem Australii”. Tutaj nie ma elementów przypadkowych – to przemyślana kompozycja brył, która tworzy niepowtarzalną całość.

EN_DDE-AU01-MGL0061
Age//East News.

Wykonane w jasnym drewnie wnętrze opery powtarza ekspresję zewnętrznej bryły. Sale i korytarze zdobi dekoracyjny, strukturalny sufit, przypominający sklepienia gotyckich katedr. To prawdziwa świątynia sztuki, a wrażenie potęgują – zlokalizowane w jednej z sal – największe na świecie mechaniczne organy. Architektura budynku każde wydarzenie zmienia w pełne doznań doświadczenie artystyczne.

 

Tekst: Katarzyna Dumińska

Westwing Magazyn

Czy korzystasz już z aplikacji Westwing?

Pobierz
Pobierz