Dom jak opowieść

Młody, zdolny architekt pracę znalazł niemal od razu, w jednej z amsterdamskich pracowni architektonicznych: Styl FG. To była dobra szkoła życia i zawodu. Po osiemnastu latach pracy pod okiem profesjonalistów odszedł „do siebie”, rozpoczynając działalność na własną rękę: stworzył własną firmę architektoniczną: Puur Flow [czysty strumień]. Filozofia pracowni Puur Flow opiera się na przekonaniu, że aranżacja przestrzeni jest opowieścią, którą trzeba osadzić w historii. Ale do każdej opowieści trzeba dodać nowy rozdział, skrojony dokładnie na miarę potrzeb każdego klienta.

Na nowy etap życia Sjoerd Markx potrzebował w Amsterdamie nowego domu, takiego, który będzie jednocześnie pracownią. Szukał wnętrza do remontu, tak żeby móc urządzić tam wszystko według życzenia. I koniecznie w Jordaan, pięknej dzielnicy Amsterdamu, świetnie zlokalizowanej, pełnej życia, sklepów, restauracji, a jednocześnie przytulnej. Znalazł. Przestrzeń idealną, z potencjałem, który podpowiedział najlepsze rozwiązanie adaptacji. Projekt aranżacji powstał zatem błyskawicznie: architekt zrobił szkic w ciągu pięciu minut. Tylko realizacja potrwała znacznie dłużej…

Po wejściu do mieszkania trudno oprzeć się wrażeniu, że urządzał je ktoś, kto czuje przestrzeń, ma oko i zna wagę szczegółów. Dominującym elementem wnętrza jest drewno, ułożone w jodełkę. Drewniana jodełka z sufitu przechodzi na ściany, z jedną różnicą: klepka boazerii różni się od klepki podłogowej rozmiarem: jest większa. Taka koncepcja decyduje nie tylko o spójności stylistycznej wnętrza, ale też ociepla je optycznie. Sama inspiracja jest egzotyczna: Sjoerd podpatrzył to rozwiązanie w domkach na Bali i przywiózł w pamięci…

Kuchenną ścianę od strony pokoju Sjoerd wykorzystał na kominek, który został wpisany w czarny pas wnęki. A nad kominkiem umieścił telewizor. Czarny prostokąt ekranu na tle białej ściany jest kompozycją minimalistyczną i bardzo elegancką.

Kamienny akt kobiecy na minimalistycznym postumencie, wykonanym również z kamienia, idealnie wpisuje się w kolorystyczną tonację salonu.

Dla pełnego efektu nawet drzwi do innych pomieszczeń zostały idealnie wpisane w drewnianą boazerię, tak żeby nie zakłócać układu klepek.
Wnętrze ma charakter studia, w którym wydzielono kuchnię. Od strony salonu kuchnię częściowo oddziela ściana; z salonem łączy natomiast blat, który od strony pokoju pełni rolę barku. Jedną ścianę kuchni Sjoerd wyłożył taflą lustra, która jest źródłem iluzji: odbija pokojowe okno i powiększa przestrzeń. We wnętrzu, które zostało wyposażone w specjalny system świetlnej iluminacji, można pozwolić sobie na czarny sufit i czarne ściany, bez obawy zaciemnienia.

Kolorowe magazyny to właściwie jeden z koniecznych rekwizytów architekta. Przedmioty muszą jednak znać swoje miejsce: na kolorowe magazyny Sjoerd przeznaczył na przykład ażurowy składany stojak. „Lubię ład. Kiedy jedno wnętrze jest zarazem mieszkaniem i pracownią przestrzeń musi być uporządkowana. Tylko wtedy mogę odpoczywać i pracować”.

Najlepszym miejscem relaksu jest obszerna kanapa, tapicerowana lnem o surowej fakturze. Właściciel lubi surowe, naturalne powierzchnie.

Znaczna część przedmiotów, które zdobią mieszkanie to pamiątki z podróży.
Sjoerd podróżuje chętnie i dużo, czerpiąc z wyjazdów nie tylko przyjemność, ale inspiracje. „Hotele, restauracje, bary i kluby nocne. Wszędzie można podejrzeć ciekawe pomysły, które potem można wykorzystać w pracy” – przyznaje. Pod tym względem nieoceniony jest także Pinterest”.

A na ścianie rower. Na prawach pełnoprawnej salonowej dekoracji. Nie mamy wątpliwości, że to bardzo holenderski akcent. I dokładnie w myśl zasady, że każde wnętrze jest opowieścią o jego mieszkańcach.

Westwing Magazyn

Czy korzystasz już z aplikacji Westwing?

Pobierz
Pobierz