Jeroen van Zwetselaar

„Moje zadanie polega na stworzeniu takiej przestrzeni, która najlepiej oddaje osobowość mieszkańców – mówi Jeroen van Zwetselaar, znany holenderski architekt. W domu każdy musi się czuć jak najlepiej. Być u siebie”.

2

Oryginalna bryła domu Jeroena zdecydowanie wyróżnia się w okolicy. Oto przykład na bezkolizyjne funkcjonowanie starego z nowym: stary budynek dworca kolejowego z doklejoną nowoczesną bryłą „akwarium”. W ten sposób architekt  rozwiązał problem zbyt małej powierzchni mieszkalnej, tworząc jednocześnie ciekawą hybrydę architektoniczną. Świeże spojrzenie na architekturę zjednuje mu wielu zwolenników.

1 (2)

Na osobną uwagę zasługuje światło. Jeroen jest mistrzem w modelowaniu przestrzeni światłem. Jego projekty często goszczą na okładkach różnych czasopism zagranicznych, np. angielskiej edycji „Elle Decoration”. Architekt ma na koncie wiele nagród. „Teraz pracuję nad projektem fantastycznej, okrągłej willi w Aerdenhout – mówi. Być może będzie to najpiękniejszy dom w Holandii…”.

3

Zderzenie starego z nowym wymusiło kilka zmian: niektóre zewnętrzne ściany dawnego dworca zamieniły się w ściany wewnętrzne. W kilku miejscach ocalał stary ceglany mur, który nadaje wnętrzu swoisty koloryt. Przeszklona jest cała fasada nowej części domu, co powoduje, że do wnętrza dociera sporo dziennego światła. Duże przeszklenia otwierają przestrzeń domu na otoczenie, zacierając granice między wnętrzem a ty, co za oknem.

4

Umowną granicę między nową i starą część domu wyznaczają schody. Całe wnętrze utrzymane jest w ciepłej tonacji barw ziemi: drewno, ogień kominka, ciepłe ochry tapicerki, muru, podłogi powodują, że dom Jeroena to przestrzeń niezwykle przytulna. Stylowe przedmioty, których jest tu sporo, właściciel kolekcjonuje od lat.

Jeroen z dużą atencją podszedł nie tylko do starego muru, który tworzy oryginalną elewację kuchni, ale też do starych zabytkowych drzwi i okien. Oryginalna stolarka ocalała w stu procentach. Właściciel zachował też stare krokwie i belki stropowe.

6

Pracownia architekta w każdej chwili może przemienić się w jadalnię. Stół bywa biurkiem, a długa ława wygodnym siedziskiem dla wielu biesiadników. Na honorowym miejscu – deska surfingowa, bo surfing to jedna w największych pasji architekta. “Mam świadomość własnej znikomości, kiedy patrzę na świat z perspektywy grzbietu fali– wyznaje. Ale ta świadomość jest dla mnie bardzo ważna, stale mnie inspiruje”.

Ola Drzewicka

Czy korzystasz już z aplikacji Westwing?

Pobierz
Pobierz