Scandi w Berlinie

Jessie Weiss, autorka najbardziej znanego w Niemczech modowego bloga, zaprosiła nas do swojego berlińskiego mieszkania. Wnętrze, skandynawskie w klimacie, niewolne od męskich akcentów, dobrze oddaje charakter i styl właścicieli.

1

Stara kamienica w dzielnicy Prenzlauer Berg. Klasyczny parkiet, ułożony w jodełkę, z szerokich klepek w kolorze karmelowym. Ściany, białe sklepione sufitem wysoko, jak to w starych mieszkaniach… Tu Jessie i Johan znaleźli miejsce do życia. W tym roku obchodzą pierwszą rocznicę ślubu. Nowe życie to nie zawsze radyklane zmiany. I Jessie, i Johan pozostali wierni starym wyborom. „Oboje mieszkaliśmy w tym domu wcześniej, tylko w innym lokalu. Przeprowadzka była więc łatwa, bo tylko przez korytarz – mówi Jessie. To naprawdę miłe, gdy nie trzeba zaczynać od kupowania nowych rzeczy. My mamy prawie wszystko. Nawet swoje biuro mam pod ręką: kilka pięter wyżej”.

2

Oboje nie lubią przeładowywanych wnętrz: w mieszkaniu musi być oddech, dużo powietrza i dużo miejsca. Cenią też klasykę, zarówno w kolorach, jak i w połączeniach. Wygodny fotel obity skórą w kolorze koniaku to smakowity akcent ich salonu. Razem z ponadczasową szarą kanapą tworzą rasowy zestaw. Kolorowe poduszki to swoista pieczęć stylu Jessie. „Nawiasem mówiąc cierpię na manię poduszkową i wazonową” – przyznaje.

3

I Jessie, i Johan cenią ład i umiar, oboje są wyznawcami znanej zasady niemieckiego architekta Miesa van der Rohe: „Mniej znaczy więcej”.

4ab

Dom jest jak ubranie: warto smakować każdy zestaw. Różowy wazon, drobne różowe, kwiatki, różowy metalowy stelaż stolika; w blacie też można się dopatrzyć różowych tonów. Na tym polega tajemnica wytrawnej kompozycji.

Cała kolekcja komiksów The Incredible Hulk (Nieprawdopodny Hulk), to powód prawdziwej dumy Johanna, który jest zdeklarowanym miłośnikiem kultowej amerykańskiej serii.

5

„Lamp nie wolno lekceważyć!” To prawdziwe czarodziejki domu. Głównie od nich zależy nastrój wnętrza. Tej zasady Jessie przestrzega dokładnie.

6

„Moda i wnętrzarstwo to tematy pokrewne; mają ze sobą dużo wspólnego – mówi właścicielka. Lubię dyskretny, minimalistyczny wystrój z odrobiną koloru. Nie miałbym nic przeciwko wnętrzu białemu lub czarno-białemu. Można je odmienić za pomocą prostych tricków: poduszek, kwiatów, dywanów. Bo w domu, podobnie jak w modzie, najważniejsze są dodatki”.

7

Oto ona: kuchnia. Serce domu. Piękna, jasna i przestronna. „W naszym nowym mieszkaniu mogłam spełnić moje marzenie o wyspie kuchennej” – mówi Jessie. Oboje z mężem bardzo lubią gotować i często zapraszają gości do kulinarnych sesji. „Otwarta kuchnia daje duże pole do popisu – dodaje właścicielka. To idealne miejsce spotkań towarzyskich, które są jednymi z ważnych smaków życia”. Na podłodze: duży dywan ze skóry wołowej, na nim duży, biały, drewniany stół, a dookoła – „Eamsy”, w trzech kolorach.

8

Moda przenika wszystkie strefy mieszkania blogerki. W tym – kuchnię. Na niskiej mahoniowej komodzie: portret Laetitii Casty ze słynnej książki The Little Black Jacket.

9

Garderoba. „Nie jest to może typowe wnętrze przeznaczone wyłącznie na ubrania, ale na razie zupełnie mi wystarcza – mówi Jessie. Garderobianą przestrzeń wyznacza stalowy stelaż z ubraniami oraz półki wypełnione przede wszystkim butami (butów, butów, butów jest najwięcej…), a także torebkami, kapeluszami… Za królestwem Jessie, zaczyna się królestwo Johanna: jego biurko, miejsce pracy.
„Im człowiek jest starszy, tym ważniejsze stają się dla niego detale – zauważa Jessie. Mieszkanie zyskuje inny status. Z wiekiem potrzebujemy komfortu i wygody. Wówczas łatwiej podejmujemy decyzję, by zainwestować w dobrej jakości meble lub dobry projekt. My zainwestowaliśmy w bibliotekę. Chcemy, by towarzyszyła nam przez wiele lat”.

10ab

W garderobie jest jeszcze jedna prywatna strefa Jessie: toaletka, miejsce, gdzie właścicielka mieszkania może zrobić makijaż przy dziennym świetle… Podział wspólnej przestrzeni na kilka funkcjonalnych sektorów ma sporo zalet, bo pomaga utrzymać mieszkanie w porządku.
„Dzięki Bogu mamy podobny gust – mówi Jessie. Zgadzamy w zasadniczych sprawach. A w pozostałych Johan daje mi wolną rękę. To dobrze, bo mam czas, by myśleć o tym, co jeszcze mogłabym zmienić…

Westwing Magazyn

Czy korzystasz już z aplikacji Westwing?

Pobierz
Pobierz
Offline