Styl skandynawski z kroplą różu

Przestrzeń jest lekka, przestrzenna, wypełniona światłem. Jak letnie chmury. Kobieco tu i nastrojowo. Tylko dla kontrastu Konstancja włożyła sukienkę w kolorze antracytu. Aby wyrównać proporcje barw.

Konstancja mieszka w Berlinie. Kocha swoje miasto i codziennie poznaje je na nowo. Zarówno z powodu własnej pasji, jak też z powodów zawodowych: jest współautorką przewodnika po Berlinie w wersji online. Trzymanie ręki na pulsie miasta wchodzi w zakres jej obowiązków. Ale uwielbia to robić. Codzienne wypady w miasto, kończy w domu, bo  tu najczęściej pracuje. Podpowiada, gdzie w Berlinie wstąpić na dobrą kawę, zjeść najlepsze wursty, gdzie szukać stylowych kafejek, modnych klubów, eleganckich restauracji, ciekawych wystaw…

Swoje mieszkanie, obszerne i wygodnie urządziła bezpretensjonalnie. Króluje tu styl skandynawski: jasne kolory, naturalne drewno, proste meble. Środek jadalni, usytuowanej między salonem a pokojem syna, wypełnia prosty stół, otoczony wygodnymi fotelikami.
Monochromatyczną przestrzeń ożywia kolorowa ściana, która jest domową galerią. Większość prac to dzieła francuskich artystów, które Konstancja odkryła podczas wakacji w Prowansji i zabrała ze sobą do Berlina. W tle — przytulna kanapa w kolorze rozwodnionego khaki.

Skandynawski nie znaczy surowy. Do jadalni Konstancja wybrała piękne zasłony, kaskadą draperii spływające po dwóch stronach “gotyckiego” okna. Rozbielony róż to barwa, którą wnętrza bardzo lubią, pod warunkiem, że dawkujemy z umiarem.
Pojawia się jeszcze w detalach, dekoracjach. Różowe są świece i różowe tulipany (Kto zresztą oprze się ich urodzie?)
Mieszkanie Konstancji ma klasyczny układ przestrzeni, można tu wyodrębnić jadalnię, salon, kuchnię, ale poszczególne wnętrza wzajemnie się przenikają, tworząc ciekawe światy. Umowne granice salonu i jadalni Konstancja zaznaczyła białymi ażurowymi półkami, które gościnnie użyczają miejsca kolekcjom właścicielki. Jej duma to zbiór białej porcelany, który stale się powiększa. Kilka rzędów wazonów, figurki, naczyń w bezpretensjonalnej aranżacji to bardzo stylowa dekoracja. – Ta koncepcja ma jeszcze takie zalety, że zdobi wnętrze zarówno od strony jadalni, jak i salonu. Jest otwarta – mówi Konstancja.

W salonie jest małe białe biurko, idealnie wkomponowane w kącik przy oknie, z jednej strony osłonięte białym regałem. Czyste linie, proste wzornictwo i neutralne kolory. Pełna harmonia. Na półkach regału kolejna kolekcja miniaturowych figurek. Niektóre mają zaledwie kilka centymetrów. Są tu i pudełka zapałek z Rio, i małe drewniane lalki – każdy przedmiot ma swoją historię i uruchamia wspomnienia.
Biel nie jedno ma oblice. Kolekcja białych naczyń urzeka bogactwem kształtów, faktur i odcieni. I można ją podziwiać z dwóch stron.

Konstancja uważa, że każdemu fragmentowi mieszkania warto nadać indywidualny charakter. Właścicielka lubi udomawiać przestrzeń, ocieplać ją. W takich rolach świetnie sprawdzają się lampy, obrazy…I meble, zwłaszcza te, do których domownicy mają największy sentyment, np. krzesełka dla dzieci…

Stonowane kolory, klasyczne desenie, drewno. Sprawdzone materiały i tkaniny to sprawdzona recepta na przytulne wnętrze.

Ściany łazienki opanowały flamingi (tapeta z kolekcji Cole & Son). We wnętrzu nie znajdziemy standardowych materiałów i sprzętów: kafelków, szkła, kinietów. Konstancja wybrała do łazienki drewniane meble i nietradycyjne lampy: trzy żarówki na długich czarnych kablach.

Gdyby nie biała misa umywalki, łazienkę Konstancji można by pomylić z innym pomieszczeniem. Jako stelaż służy drewniana komoda. Właścicielka konsekwetnie trzyma się ulubionej tonacji. Jest wierna własnym kombinacjom kolorystycznym. Bo zapewniają jej wrażenie bezpieczeństwa i harmonii. Po to jest dom.

Westwing Magazyn

Czy korzystasz już z aplikacji Westwing?

Pobierz
Pobierz