Tropikalne inspiracje prosto z São Paulo

Kierowane przez nią studio organizuje luksusowe śluby i wystawne przyjęcia. Luciana Gelfi jest piękna, inspirująca i ma dom, który wspaniale oddaje tropikalny klimat Brazylii: są w nim tapety w liście palmowe, basen, rattanowe meble i mnóstwo słońca.

Oprowadzając nas po dopracowanej w najdrobniejszych szczegółach sypialni, w której uwagę przykuwają idealnie wygładzone poduszki z wyhaftowanymi inicjałami gospodarzy, Lucia  zauważa na podłodze obcy element – to skarpetka z rekinem, porzucona niedbale przez jej synka.

Dom musi być jednak nieskazitelny. Luciana przypomina nam hiszpańską królową Letycję czy słynną prawniczkę Amal Clooney – ma w sobie tyle klasy i elegancji. Podnosi skarpetkę, wkłada ją do kosza na pranie i z gracją prowadzi nas do kolejnego pomieszczenia.

Dom został zbudowany w latach 40-tych XX wieku, ale Lucia i jej mąż wprowadzili się do niego dekadę temu. Początkowo planowali zostać tu jedynie przez krótki czas, by dotrzymać towarzystwa gospodyni – parababce męża. Jednak szybko zakochali się w tych wnętrzach i rozpoczęli renowację, by dostosować budynek do potrzeb rodziny z dwójką dzieci. Lucia, która prowadzi agencję dekoracji ślubnych, zachowała część tradycyjnych elementów i charakter oryginalnej architektury.

 

Salon, który znajduje się na parterze, utrzymany jest w palecie brązów. Sofy obite skórzaną tapicerką w odcieniu koniaku pięknie komponują się z sizalowymi chodnikami, dywanem w zebrę oraz tkanymi poduszkami o luźnych splotach.

 

Kuchnia została całkowicie odrestaurowana i powiększona o aneks ze szklanymi ścianami, nadającymi pomieszczeniu klimat oranżerii. Wybierając meble, Luciana zdecydowała się na połączenie drewna sosnowego z frontami w odcieniu limonkowej zieleni. Nie jest to typowe rozwiązanie dla Brazylijczyków, którzy w kuchni preferują raczej kamień, beton i marmur. Teraz kuchnia jest ulubionym pomieszczeniem Lucii. To tu spędza z rodziną najwięcej czasu, zwłaszcza w weekendy, kiedy wypieka ulubione smakołyki domowników – kokosowe i cytrynowe tarty.

Na piętrze znajduje się jej gabinet, w którym ściany zdobią tropikalne tapety, regały eksponują pięknie ilustrowane albumy, a szczypty nonszalancji dodaje fotel peacock – prezent od jednej z klientek, dla której Lucia i jej zespół przygotowali dekoracje ślubne.

„Nie dostosowuję swojego wystroju do najnowszych trendów – po prostu kupuję przedmioty, które mi się podobają i które odzwierciedlają mój styl”. Tak brzmi wnętrzarskie credo gospodyni.

 

Tłumaczenie: Kinga Ostapińska

 

Westwing Magazyn

Czy korzystasz już z aplikacji Westwing?

Pobierz
Pobierz
Offline