Turkus tkany złotem

Najbardziej lubi pracować rano. Anika Decker codziennie po śniadaniu siada przy swoim biurku z drewna w kolorze mlecznej czekolady. To komfort spędzać poranki we własnym mieszkaniu. Niespiesznie. W porannym stroju: ulubionym błękitnym kimonie z malowanego jedwabiu. Boso. Przez otwarte okno balkonowe do mieszkania zagląda Berlin, skąpany w promieniach wczesnego słońca. Poranne światło rozjaśnia kobaltowy błękit ścian, a właściwie ścian w kolorze benzyny.Do salonu prowadzi nas długi korytarz, jak wąska ścieżka do domu wśród pól. Stąd można wejść do każdego pomieszczenia. Mieszkanie Aniki jest słoneczne nie tylko z powodu wielkich okien, które pozwalają na nieskrępowany dostęp światła. Jest słoneczne również dlatego, że taka jest jego tonacja: żółto-złocista. Geometryczny obraz na ścianie i figura konia w musztardowym kolorze to tylko skromne zapowiedzi.

W korytarzu czeka nas też namiastka rajskiego ogrodu – po ścianie wspinają się soczyste łodygi pnączy, jakby wyrastały spod złocistych desek podłogi.
Na różowej aksamitnej poduszce -– pantofle od Manolo Blahnika, buty, które są przedmiotem pożądania niemal wszystkich kobiet świata. Ta poduszka to nie przesada. Buty Blahnika są jak cenne trofeum. A kolorowe kwiatki na płótnie są jak elementy rajskiej układanki.

Ten sam kolor czerwieni, soczystej jak z palety Gauguina, znajdziemy również w tym kadrze. Szklany barek w ramce z czystego złota i szklane naczynia, karafki, dzbanki z ciętego kryształu i szkła. Pomarańczowoczerwone frezje, pomarańczowoczerwony likier, zmysłowe usta… Nie ulega wątpliwości, że autorką aranżacji tego wnętrza jest kobieta. Mieszkanie wygląda kobieco, ale nie dziewczęco. Jest dojrzałe. Uderza harmonią kolorów, kształtów, pomysłów.

Urządzała je przyjaciółka Aniki, Anna Pauli, na co dzień projektantka wnętrz. Kobiety spotkały się dziesięć lat temu. W Kolonii. – Anna była tam moim szefem – mówi Anika. Dużo jej zawdzięczam. Gdyby nie ona, może nie robiłabym tego, co robię. Ale ona uwierzyła we mnie. Była tak miła – śmieje się Anika.  Złote statuetki to trofea Aniki, które dostała jako scenarzystka. Ale w domu musi być miejsce nie tylko na trofea, nie może zabraknąć też dowodów na poczucie humoru właścicieli.

4Turkus

Wnętrze uderza siłą wyrazu: dobrze nastraja do życia. Kolor złota jest obecny w parkiecie, zasłonach, dodatkach… Dzięki temu zabiegowi, wszędzie panuje ciepła aura. A na środku pokoju Anika w pantoflach Manolo Blahnika. Widać te buty to nie tylko eksponat…

– Jak wyglądała nasza współpraca przy urządzaniu tego mieszkania? Tak, jak powinna wyglądać praca przy każdym projekcie – odpowiada Anna. – Pokazałam Anice kilka stylów: trzy lampy, trzy stoły, trzy krzesła i drogą eliminacji wybrałyśmy najlepsze. Ta sama zasada dotyczyła kolorów, dekoracji.

6Turkus

Martwa natura ze słońcem w tle: peonie w kolorze waniliowego budyniu w złocistym wazonie, w objęciach porcelanowych papug na świeczniku. Glamour z nutą egzotyki. Połączenie radosne i smakowite. Kolejny dowód na wyczucie koloru Anny Pauli: zobaczcie jak zasłona w oknie „podpala” pokój. Ten efekt podbija także ciepłe światło, sączące się z efektownego kryształowego żyrandola.

Parapetu strzeże np. porcelanowa ryba, która we wdzięcznej pozie połyka bukiet polnych kwiatów. Kuchnia budzi do życia soczystą zielenią ścian. Na podłodze okrągły dywan w czarno-biały wzór, pamiątka z pchlego targu.

– Na pchlich targach można znaleźć prawdziwe skarby. Czasem wystarczy tylko zmienić detal, na przykład klosz w lampie albo zdjąć z mebla warstwę starej farby…
Poza tym w kuchni obowiązuje jeszcze inna zasada: naczyń nigdy dość! Trzeba tylko trzymać się jednej gamy kolorów!

A tu znów mocna plama barwna. W tak energetycznym i jednocześnie bardzo kobiecym wnętrzu wizerunek Fridy Kahlo, ikony stylu i wielkiej entuzjastki koloru, jest oczywiście nieprzypadkowy.

Na szerokiej, wygodnej kanapie w gołębim kolorze – Liza Minelli. Poduszka z wizerunkiem ikony filmu jest wizytówką świata Aniki. Kanapa wcale nie musi być biała. – Uważam, że subtelne odcienie niebieskiego lub zieleni są tak samo odpowiednie jak biel – mówi Anika. Ta sofa to ulubiony kawałek mojego mieszkaniu. Tu naprawdę można się poczuć…

10Turkus

– Moje łóżko wygląda jakbym nigdy w nim nie spała – śmieje się Anika. – Ale tak nie jest. Po prostu codziennie starannie je ścielę – wyjaśnia właścicielka. Otaczają je dwie identyczne lampy o lustrzanej podstawie. A kolejne lustro wisi nad łóżkiem, w otoczeniu słonecznych promieni złocistego metalu.

Nawet we wnętrzu glamour można się pokusić o akcenty rystykalne: obok pieca wiklinowy koszyk na brykiety drewna i sprzęt do sprzątania pyłu…

– Mój dom to moje ulubione miejsce. Mam tu wszystko, czego potrzebuję do życia. Tu uwielbiam pracować, odpoczywać i przyjmować przyjaciół. To wielki luksus!

Ola Drzewicka

Czy korzystasz już z aplikacji Westwing?

Pobierz
Pobierz