Przejdź do głównej treści

W domu Martina Ehmele
Martin Ehmele to twórca internetowy, florysta i miłośnik mody. Wraz ze swoim psem Habibim mieszka w 107-metrowym apartamencie w wiedeńskim Arsenale – dawnym kompleksie wojskowym z XIX wieku. Prawie pięciometrowe, sklepione sufity i grube mury nadają architekturze charakteru i zapewniają wnętrzom wyjątkową przestronność. Wyselekcjonowane obiekty oraz duża ilość zieleni tworzą dom, który jest niezwykle osobisty i świadomie odcina się od klasycznych, trendowych aranżacji.

Nowoczesność spotyka vintage

Elementy vintage z pchlich targów i sklepów z antykami łączą się tu z czystymi, nowoczesnymi detalami, tworząc wnętrze, które ma prawo ewoluować wraz z upływem czasu. Jak sam mówi: „Życie to jeden wielki proces wzrostu – aż do samego końca”. Znajduje to odzwierciedlenie nie tylko w osobistym rozwoju Martina, ale również w jego domu.

Życie w duchu ekologii

„Moje pierwsze wspomnienia wiążą się z częstym przebywaniem w ogrodzie”. Więź Martina z naturą jest widoczna do dziś – zarówno w jego wnętrzach, jak i w pracy. Duże, zielone rośliny są tak samo nieodłącznym elementem pomieszczeń, jak rzeźbiarskie bukiety czy florystyczne wzory na tekstyliach. Wnoszą one do architektury strukturę, ruch i organiczną głębię.

Jadalnia w klimacie retro

Strefa jadalni została zaprojektowana z myślą o funkcjonalności, pełniąc jednocześnie rolę centrum życia towarzyskiego. To tutaj się pracuje, jada posiłki i spędza wspólny czas. Meble o charakterze retro nadają pomieszczeniu urok oraz wizualną lekkość.

Intrygujące połączenie materiałów

Chrom i szkło spotykają się tu z wyrazistymi barwami i tekstylnymi powierzchniami. W ten sposób powstaje pełen napięcia kontrast, który ożywia wnętrze. To zestawienie, które nie jest ani czysto minimalistyczne, ani celowo finezyjne, lecz pozwala na współistnienie obu tych światów jednocześnie.

Detale mają znaczenie

Ulubione znaleziska i nieoczywiste zestawienia nadają wnętrzu osobowość oraz głębię. Martinowi nie zależy na tym, aby wszystko było idealnie dopasowane – chce otaczać się rzeczami, które dają mu poczucie autentyczności.

Kwiaty jako forma ekspresji

„Moda już od dzieciństwa była dla mnie pewnego rodzaju zbroją i tarczą ochronną, która pozwalała mi uzewnętrznić to, co czuję, i czerpać radość z estetyki”.

Historyczny urok

Duże, dwuskrzydłowe drzwi łączą ze sobą poszczególne strefy i nadają mieszkaniu strukturę. Otwierają one osie widokowe i pozwalają światłu swobodnie przenikać przez całą przestrzeń.

Z charakterem!

Sypialnia jest celowo bardziej stonowana niż pozostałe pomieszczenia. Dominują tu czyste powierzchnie i ograniczona liczba elementów, uzupełnione o wyraziste akcenty kolorystyczne. To idealna oaza spokoju!

„Jestem w rozkwicie”.