Dostęp do najlepszych marek do 70% taniej

Autorka bloga o wnętrzach Agnieszka Kudela
Od 2007 roku prowadzi własny biznes, od 2010 roku Wedding Plannerka, prywatnie zakochana w mężu i dwóch synach oraz we wszystkim, co piękne.
wpisy ze wskazówkami na temat aranżacji wnętrz oraz biura, kulisy pracy wedding plannera oraz mnóstwo inspiracji, jak pięknie żyć.

Każde „nie” oznacza „tak” dla czegoś innego.

Migawki z bloga

Rozmowa z Agnieszką, autorką bloga

Na Twoim blogu można znaleźć inspiracje na wiele tematów: wnętrz, dzieci, organizacji ślubów i rozwoju zawodowego. Skąd u Ciebie tyle zainteresowań?

Po prostu kocham pięknie żyć! Od zawsze dbałam o to, aby pięknie mieszkać – na miarę swoich różnych możliwości – stąd wnętrza. Od 2007 roku prowadzę własny biznes – z miłości do życia jestem Wedding Plannerem i towarzyszę Młodym Parom w drodze do najpiękniejszego dnia w ich życiu, a także wtedy służę pomocną dłonią i dopilnowuję wszystkiego. Od 5 lat jestem także szkoleniowcem, który przygotowuje do zawodu Wedding Plannera, więc nie tylko dbam o swój rozwój osobisty, ale także jestem mentorem. Mój blog jest po prostu o tym wszystkim, co mi w duszy gra.

Czy masz jakieś sprawdzone sposoby na zachowanie work-life balans?

Dziś już tak! Choć przyznaję, nie zawsze tak było i gdybym ich nie znalazła, pewnie nie byłabym dziś Wedding Plannerem, bo szybko bym się wypaliła.

Po pierwsze planuję od ogółu do szczegółu czyli planuję cały rok jako całość, a plany te wykonuję – z uwagi na moją pracę – nawet na 2 lata do przodu, gdyż to maksymalny czas do ślubu z jakim do naszej firmy zgłaszają się Narzeczeni.

Najważniejsza zasada jest taka, że na równi traktuję priorytety zawodowe i rodzinne, czyli skoro z 2 letnim wyprzedzeniem jest w stanie zarezerwować datę ślubu dla Klienta w swoim kalendarzu, z takim samym wyprzedzeniem planuję czas z rodziną, wakacje czy zwykły odpoczynek, który jest tak bardzo potrzebny. Za każdy przepracowany weekend staram się odebrać sobie wolne w tygodniu i naładować akumulatory własnej energii jak i relacji z rodziną i przyjaciółmi.

Niemal od zawsze mam także biuro, aby maksymalnie także fizycznie odgraniczyć przestrzeń, w której pracuję, od tej domowej i aby te role się nie przenikały, gdyż moja praca sprawia mi taką przyjemność, że łatwo byłoby mi się w niej zatracić i zaniedbać dom i rodzinę

W marcu tego roku przeniosłam nasze biuro z biurowca w centrum miasta na prywatne osiedle z pięknym ogrodem blisko naszego domu – dzięki temu zaoszczędziliśmy z mężem po ponad 7 godzin tygodniowo na dojazdy – to około 15 godzin na nasze małżeństwo, które możemy poświęcić dzieciom czy chwili dla siebie. Staramy się optymalizować nasze życie, prowadząc firmę w sposób, który pozwala nam na zrównoważony rozwój zawodowy oraz pielęgnację relacji – to one są naszym życiowym przewodnikiem.

W jakich wnętrzach czujesz się najlepiej?

Z uwagi na to, że w pracy kreujemy przestrzeń, w której odbędą się zaślubiny i wesele, a często są to nie tylko dekoracje, ale całe scenografie – w domu i w biurze cenię prostotę i minimalizm. Mój styl ewoluuje oczywiście i zmienia się razem ze mną, jeszcze 10 lat temu moje wnętrza były pełne pustych powierzchni i zimne, gdyż po intensywnej pracy twórczej potrzebowałam się zrelaksować i takie wnętrza dawały mi największe ukojenie, to dziś rozjaśniam i ocieplam je nie tylko kolorem, ale i fakturami. Nie mniej króluje w nich biel, beż, blask złota i srebra, a całość przełamują nieliczne drewniane czy naturalne akcenty.

Na blogu poświęciłaś osobną zakładkę tematowi aranżacji biura. Jakie są Twoje wskazówki na urządzenie go tak, aby sprzyjało zarówno produktywności, jak i dobremu samopoczuciu?

Biuro musi być wygodne i komfortowe – musi nam służyć, a przy tym nie powinno nas rozpraszać. Dlatego sugeruję dostosowanie go do własnych preferencji i zapewnieniu sobie maksymalnej wygody i skupienia – dla każdego z nas będzie to nieco inna, spersonalizowana odpowiedź.

Osobiście stawiam na świetną organizację – gdy wszystko ma swoje miejsce, czuję się bezpieczna i spokojna, co nie znaczy, że rozgardiasz na biurku mi przeszkadza – dopóki wszystko w nim odnajduję, zupełnie nie.

Rzeczy przechowuję za zamkniętymi frontami szuflad lub szafek, a na wierzchu trzymam praktyczne lub piękne dekoracje – dzięki czemu łatwo jest zapanować nad wizualnym porządkiem, co zwykle bardzo uspokaja.

Polecam neutralne kolory i oświetlenie, które nie męczy naszego wzroku, a jeśli pracujemy dużo przy laptopie – koniecznie zainwestujmy w monitor z regulowaną wysokością i nachyleniem ekranu, dzięki czemu zachowamy odpowiednią pozycję przed ekranem.

W moim biurze są też rzeczy, które sprawiają, że czuję się wyjątkowo – dla mnie to kilka pięknych mebli, sztukateria na ścianie. Warto zastanowić się co nas wprawia w dobry nastrój – może pamiątka z wakacji czy rodzinne zdjęcie. W urządzaniu biura stawiam na mniej, ale lepiej – czyli maksymalnie mało rozpraszaczy i rzeczy, które nad drażnią.

Jeśli przyjmujesz w biurze gości – sprawdź, czy czują się oni w Twoim biurze komfortowo, opracuj system ich obsługi i okaż im swoją gościnność, aby chcieli do Ciebie wrócić. Sprawdź, czy Twoje biuro i to jak je urządziłaś pasuje do Twojej marki osobistej, którą tworzysz, gdyż to bardzo ważny element dający emocje Twoim Klientom. Oni zwykle nie zapamiętają szczegółowy i detali, z jakich składa się Twoje biuro, ale na pewno zapamiętają to, jak się w nim czuli

Sporo piszesz też na tematy parentingowe, jaki wpływ według Ciebie mają wnętrza na rozwój dzieci?

Ogromny! Staram się, aby wnętrza uczyły moje dzieci samodzielności i były bardzo ważnym czynnikiem wspierającym ich rozwój, a nie przeszkadzającym w nim. Dlatego pokoiki moich dzieci w miarę możliwości dostosowuję do ich zmieniających się potrzeb – od początku urządzałam je tak, aby mogły rosnąć razem z dziećmi.

Wybierając krzesełka wybierałam takie z regulacją, dzięki czemu służą od okresu niemowlęcego do szkolnego, podobnie z mebelkami czy dekoracjami – postawiłam na stałą, neutralną bazę, którą uzupełniam dodatkami adekwatnymi do ich wieku i zainteresowań.

agnieszkakudela.pl